Tak sobie czasem drapie po papierze, plotnie, kartonie czy desce. albo po tablecie. Jeden taki niedowiarek (J.S) ostatnio mnie do pasji doprowadzil – jak zawsze zreszta, twierdząc, że jakiejś sztucznej ręki używam do tego, znaczy jakiegoś automatycznego przekształcacza obrazków na malunki. Hmm..
No to postanowiłam, że te kilka obrazków sobie gdzieś , poza magazynkiem na poddaszu umieszczę, a co mi tam. Niech niedowiarek sobie popatrzy i ma IM wyrazy swego niezadowolenia wysyla, co najwyżej mute zarobi.
Na poczatek, to co na tapecie.. po obejrzeniu jednego filmu.
Oryginal (fotografia)

RDA w oryginale
a tu dla niedowiarka (J.S) prawie skończone:

Prawie gotowe..
No a skoro już, to obrazek kolejny z serii:

Moj ulubieniec
I krajobrazik

Gdzies w lesie
Potem kolejne obrazki, poza tymi, które już po SL rozmieściłam, gdzieś tu nawtykam !
[2008-10-07]
Leży sobie i gapi się na mnie. No to ma.

Bestyjka
[2008-10-07 na zaś]
a takie coś lazi sobie po łące obok domu.. Łazi sobie, wolności zażywa, taki piękny i mądry…

Pan Mądrala
jutro znów coś nabazgram ?
Nie jutro, a wczoraj wieczorem.. taki sobie kawałeczek zadumy uwieczniłam

Swiatynia
Ostatnio znow cos namzalam.. tym razem wpadlam w szal malowania porterecikow.. oto probka.

Staruszek
Skoro temperatury na zewnątrz i zmiana opon w samochodziku wskazują, że zima tuż, tuż, to niech bedzie taka jak na tym malunku ponizej:

Zima w parku
Ponieważ skończyła się moja cierpliwosc aby uzupełniać tę stronę – to oczekiwanie aby edutor raczył się był załadować, dalsze prace w postacji blogowatości oferuje. Kto chętny ogladać efekty moejgoodstresowywania się zapraszam
TUTAJ
No i to by było na tyle…
No comments yet
RSS dla komentarzy tego wpisu