You are currently browsing the tag archive for the 'gadające drzewo' tag.
Pierwszy raz coś zapowiadano na określona godzinę i o określonej godzinie się rozpoczęło. Ewenement w Secodn Life.. a jednak.. bo chodziło o Manifestacje Rowności.. dla wszelkich awatarów.

a dokladniej chodziło o zamanifestowanie rowości wszelakiej maści awatarów. Wielokrotnie spotykamy się z sytuacją, że przyjęcie postaci innej niż ludzka, spotyka się z dziwną, moim zdaniem, nietolerancja innych. I tak było i tym razem. Ledwie manifestanci podeszli pod pomnik Mickiewicza a już w ich stronę poleciały niewybredne ( eufenizm dla tych wulgarności) epitety. Zadziwiające.. na codzień można spotkać setki klonów.. wiekszość awatarów to takie same shape i skiny z jednego freebiesowego sklepu.. Kiedy ktoś bardziej charakterystycznie wyglądający się pojawia, natychmiast owe klony zaczynają.. no, też niezbyt orginalne w swej postaci, komentarze.. Najczęściej wulgarne i chamskie.
A gdzie motto SL – Your World, Your Imagination.

W pogodnych nastrojach, bo takie zachowania klonów nikogo ani nie zaskoczyły ani nie ździwiły, obeszliśmy Krakowski Rynek dookoła.. Pod Klubem Palaceum były tańce.. a potem, na powrót po Adasiem pamiątkowe zdjęcie..

i pokaz .. hm, ogni sztucznych.
I wszystko byłoby wspaniale, z humorem i uśmiechem ale oczywiście musiał się pojawić kolejny klon SL-owej tipsiary..

bo zauważcie jak potrafi na końcóweczkach nożnych pazurków stać.. i utrzymuje równowage.
Oczywiściw w ciągu minuty panienka postawiła diagnozę dotyczącą wszystkich uczestników manifestacji. Jak ktoś wspomniał w czasie manifestacji “w czyimś oku widzisz drzazgę, a w swoim belki nie dostrzegasz” – takich doktorów z podstawówki, no może pierwszych lat gimnazjum ostatnio w SL obrodziło.. aha, ferie szkolne.. no i wszystko jasne.
Tradycyjnie.. całość relacji fotograficznej umieściłam w Picassie.
Jest już Nowy.. wszystkim życzę Najlepszego. I aby tradycji stało się zadość, podsumowanie minionego… eh.. jakie znów podsumowanie.. tyle się działo. Ludzie wygonieni na przymusowe urlopy, w SL sie objawili i swoje jasne i ciemne strony pokazali, a jako, że sie pewnie nudzili, to wyszło, jak wyszło…

Ktoś strajk urządził, zielonego pojęcia chyba nie mając, co słowo strajk oznacza. A jeszcze bezczelnie znaczka “Solidarniość” nadużył. Tego ktosia do szkoły zaraz po nowym roku zapraszam. Miało może być poważnie, wyszło groteskowo.
Potem w SK kolejny smoczek sie pojawił.. eh. Te Wawelskie smoki

Ten był zkolei niebieski i miły niesłychanie pozując do zdjęcia, aczkolwiek tuż obok stały fragment SK krajobrazu.. pan za panią przebrany, nagie swoje “wdzięki” prezentował i nijak się do puknięcia w swoją pustą łepetyne nie dawał namówić. Chyba go nieuprzejmie pożegnano w końcu za pomoca wyboru z menu awatara opcji “Eject and ban”…
Banów i groteski się ostatnio sie namnozyło wiec po naradzie wojennej…

postanowiliśmy, że amnestię generalną ogłosimy, wszelako, zaraz po powrocie do Cesarsko-Królewskiego Miasta Stołecznego Krakowa, oczom naszym się tragiczny obraz pokazał…

.. tłum pogrążonych w szoku Obywateli, przebrany za Mikołaja tajny agent Krakowskiej policji nie panujący nad otoczeniem, zawezwał służby miejskie i chociaż miejsce zbrodni szybko zabezpieczono, to podekscytowany tłumek dopiero olśniewajaca “mega Super full power” facelightem

postać przebranego biskupa wyposażonego w ultranowoczesne,jak widac, kropidło, nakłoniła do porzucenia bynajmniej nieświatecznych nastrojów i oddaniu się treningowi

taneczno – kondycyjnemu z okazji nadchodzącego Sylwestra. Nieco uspokojona pozostawiłam Kraków pod opieką prowadzącego zajęcia taneczno-rozrywkowe Marszałka Wielkiego Polnego, a sama na przegląd sytuacji w Polskiej Republice śpiesznym krokiem .. teleportem znaczy się, udałam.. I znów niespodzianka…
Ledwie wylądowałam a oczom mym dobitny przykład złamania Konstytucji się przedstawił. Bo, po pierwsze, okazało sie, że jej Wysokość Królowa Polskiej Republiki buja..

się na koniku, własną osoba sankcjonuje pogwałcenie wszelakich zasad podziału władzy i z panią Premier scaliła się w jedność

w sposób dosłowny.Wygląda, że obie bujają (się albo nas ??). Nie mogąc dalej ścierpieć tego jawnego pogwałcenia obowiązującej, było nie było, konstytucji, po nocnej konsultacji z lustem, zgłosiłam ewentualność czynnego właczenia się w sprawę obrony przestrzegania praw w Polskiej Republice i kandydaturę do ewentualnie zaszczytnej pracy na jej rzecz, ktorejś części tego Janusa złożyłam (bo trafić kursorem w te spicassowane buziaczki trudno było).
No i oczywiście nie obyło się bez kontrowersji.. Oskarżona o czynny niecne, powróciłam do swej naturalnej roli wiedźmy

i w ramach Sylwestrowych rozrachunków Sadat miotełkowy w PR odbyłyśmy. Przy okazji “niewinne” duszyczki ostraszając od przybytów rozkoszy nijakiej ale i publiczne pranie

brudów przeprowadziłyśmy, w nadziei, że Nowy Rok w atmosferze ogólnego szczęścia i wzajemnego szacunku oraz tolerancji rozpoczniemy. No, a na to długo nie było dane mi czekać..

w swej samotności pod Forumową. W uliczce zachrzęściło i pojawiło się maszerujące nieśpiesznie drzewo,

które nie tylko nader rozmowne się okazało, ale i wszelką atencją samotną wiedżmę otoczyło..

niezgrabnie konarami swymi ukłon dworski na mą cześć oddając oraz długo salonową konwersacja zaszczycając. I chociaż, ani scyzorykiem, ani niczym innym, na swej korze serduszka wyryć nie pozwalało, to przebiegła wiedźma jestem, i hugiem oraz buziakiem

czyli śladem szminki do swojego doprowadzilam - ślad trwały pozostawiając. Wprawdzie smak kosztownej szminki Diora drzewu nijak nie odpowiadał, to jednak, ukonetowany, na pomoc lub do towarzystwa (pewnie aby się pochwalić) swoich kolegów drzewaniaków raczył zawołać

Dziekuję więc Wam, Drzewniaki, że kiepsko rozpoczety tydzień Świateczno – Noworoczny, można było zakończyć w tak miłej, przyjacielskiej i ciepłej armosferze. Oby i Wam, Nowy Rok w przyniósł wyłączne miłe Waszym sercom dni.

Najnowsze komentarze