You are currently browsing the tag archive for the 'Prywata' tag.
Nie tak dawno, ledwie minęło kilka dni, jedna z mend internetowych stojąca pod pomnikiem Adasia w sercu Second Krakowa, popisując się swoim gesturkowym lansem i inteligencją godną pawiana, bez obrazy dla pawianów, raczyła towarzystwo tam zgromadzone z cała mocą swego dziecinnego głosiku przekonywać, że obrazki jakie na WOSP wystawiłam i niezłe pieniążki tej fundacji w wyniku aukcji przeprowadzonej, przekazałam, są wynikiem zwykłego oszustwa. No, przekaz udowodniono opublikowanymi przelewami, wiec jednak pieniędzy dla siebie nie wzięłam, a skoro MI tego menda udowodnić nie mogła, to próbuje taka gnida podważyć sam przedmiot aukcji.
Wygrzebałam więc z archiwum zestaw obrazków dokumentujący, jak kolejne etapy powstawanie jednego malunków. Na wstawie był inny przykład a na stronach jest jeszcze inny.
Niech sobie ta menda to obejrzy a jak już coś nowego wymyśli, to może jednak uda się jej wylansować.. własną próżnie wewnątrzczaszkową. Albowiem na mendy zachowanie zwyklej czystości jest najlepszym antidotum.
Uwaga: Malunki są klikalne i wielkie:
Minęło ponad 48 godzin od propozycji wyrażonej w poprzednim moim wpisie . Twórcy “Polish Community” nie raczyli zareagować, widać nie mieli na celu wyeliminowanie pyskatej Anki, tylko przyświecała im jakaś inna, zgoła dużo ważniejsza idea bojkotując forum z 17 tysiącami zarejestrowanych użytkowników i kilku tysiącami odsłon dziennie.
Dlatego:
Propozycję swoją za nieprzyjętą uznaję.
Niniejszym ją wycofuję.
Tolerancja to zgoda na to, że ludzie są rożni, że maja prawo myśleć inaczej. Że może chcą często tego samego, tylko dochodzą do tego w inny sposób. Że maja szacunek dla “innowierców” nie zgadzając sie z nimi. Że nie obrzucają “błotem” i “zdradą” ale starają się zrozumieć, dlaczego inni myślą inaczej. Że chcą rozmawiać i dyskutować, uznając, że oponent ma prawo do wyrażania własnych opinii i poglądów.
Jak Maciek napisał w komentarzu do wzmiankowanego wpisu:
Jeżeli ktoś sobie nie radzi z krytyką / wolnością słowa to nie powinnien angażować się w żadnego rodzaju publiczną działalność.
Wydaje mi się albo mam nadzieję, że “Polish Community” Spółka bez o. ma jakąś swoją wizję i kroczy swoją drogą. Poobserwuję, zobaczę co z tego wyjdzie.
Ten blog powstał już prawie rok temu. W dosyć specyficznych warunkach. Zwróćcie uwagę na pierwszy wpis.. no, nie ten z Dzień Dobry, ale ten kolejny, z tego samego dnia, 22 czerwca, a opowiadający o mojej wizycie u Bogów Lindenów. Obiecałam o rozwoju sytuacji poinformować no i mija blisko rok. I mam kolejne wieści z walki na froncie…
Zapisałam sie po wielkich perypetiach do SWAT. Opisywałam przygody, spotkania, nawałę nowych rezydentów po programie w TVN. Cały czas jakoś koło Second Poland się kręciłam. Byłam świadkiem gorących dyskusji przy rozpadzie grupy zarządzającej SP. Ludzi Ci zarzucili właścicielom lekceważenie ludzi, arogancje i bierność. Odeszli tworzyć coś swojego i po prawie roku stworzyli coś, co określają – tu dosłowny cytat z zachowaniem charakterystycznego stylu:
Polish Arena to projekt skoncentrowany wokół promocji i kultywacji polskiej tradycji, kultury i sztuki, umożliwiający partycypację w cyklicznych bądź jednorazowych wydarzeniach
Przywołana w zapowiedzi polska tradycja, kultura i sztuka została przeze mnie opisana tutaj całkiem niedawno. Nie sadzę i do tej pory zdania nie zmieniłam, aby MacDonald był szczególnie reprezentatywny dla polskiej Kultury i Sztuki, aczkolwiek. zaraz potem. znalazłam kilka miłych akcentów Znów dosłowny cytacik z przemówienia inauguracyjnego.. ( źródło cytatów Malwiny Dollinger jest na forum SecondLife.pl )
Wspomniany fakt to początek nowego dialogu polskich Rezydentów z platformą Second Life
Nadzieja, o będzie jakiś dialog, zapowiadali, porozmawiamy ?
Chwilę potem, całkiem niedawno, ledwie kilka dni temu, Polish Arena czy Community (obie nazwy występują zamiennie) ogłosiło nabór na mentorów. OK ! Zgłosiłam się ale dostałam… bana – opisane jest to na forum więc się nie będę teraz powtarzać. ([dodano 2009-14-18] przepraszam Uzi, że nie zauważyłam, mea culpa, Twojego komentarza w tej sprawie i niecnie go zmilczałam. Poprawie się )
Ciekawe, że dziś wszelkie wpisy na forum, stworzone przez twórców PC zniknęły, usunięte ich wolą i myszką. Twórcy PC obrazili się i wycofali wszelkie ślady swojej działalności. Czyli powiedzieli, że mają w głębokim poważaniu całą tą kilkutysięczną społeczność…. zaraz, zaraz.. nie nazwali się “Polska Wspólnota” ?? Jedna dociekliwa baba głupimi pytaniami zablokowała dostęp do informacji o działalności spółki “Wspólnota Polska”. Taka odpowiedzialność zbiorowa ? Aż mi sie nie chce wierzyć. Mój szef w RL namiętnie i z pełnym zaangażowaniem nienawidzi pewnego redaktora pewnego czasopisma, co nie przeszkadza, że mląc w zębach przekleństwa (chyba, nie słyszę) zlecenie na reklamy podpisuje, a dziennikarzy z tegoż goni przy pomocy najroślejszych ochroniarzy.
Polish Community.. Polska wspólnota ? Duma obrażona, bo nie padam przed Wami na kolana i zdanie swoje wyrażam. Bo pytam ? Otwarty konkurs na mentorów to taki SL-owy odpowiednik ustawionego przetargu – kiedy się dopytuje o to, władcy focha strzelają ? Dlaczego za niewyparzoną gębę Anulki karacie kilka tysięcy czytelników forum ? Sami się sposobu dotarcia z informacją pozbawiacie. Za mało entuzjastycznych opinii było ? Musi być to akurat entuzjastyczna recenzja Anki. Tak koncert na zakończenie dnia otwartego wyspy startowej był wspaniały.
Komentarz otrzymany od zaprzyjaźnionego Anonima:
Problem w tym, że Malwina i Magnus, kiedy byli szychami SP, zachowywali się dokładnie tak samo – jacy to jesteśmy zapracowani, zaraz biegnę na spotkanie z Lindenem, właśnie buduję największą interaktywną scenę w SL, sraty-pierdaty jak mawiała moja prababcia. Odchodzili z SP zarzucając Supremum arogancję i lekceważenie ludzi… i znowu robią to samo. Trochę komunałów, jakiś Linden wspomniany koniecznie z imienia, jakieś pier… o "misji", "polskiej społeczności", "edukacji" i innych bardzo-ważnych-sprawach. A zero konkretów. I kwasy na starcie. I wielkie zdziwienie, że Polacy tacy już są, zawistni, nie potrafią współpracować.
Zastanawiam się dlaczego tak się dzieje. Ludzie, którzy porzucają jakaś idee w proteście przeciw arogancji właścicieli SP, sami natychmiast takimi się stają. Więc to było odwracanie kota ogonem. Póki co, powodzenia życzę i dobrego samopoczucia właścicielom i twórcom firmy “Polish Community” Spółki bez żadnego o.
Na ogół lepsi są ludzie, co o sławie nie myślą, ale zadowoleni są z tego, że są lubiani i szanowani choćby w niewielkim gronie przyjaciół i bliskich – Leszek Kołakowski.
Spółce “Polska Wspólnota” proponuję..
Zaprzestanę pisania na forum oraz z funkcji moderatorki ustąpię, a Wy, ludzi Wam życzliwych informacji o swojej działalności nie pozbawicie i skasowane wieści z Waszego rejonu przywrócicie.
Taki jeden SL-owy tabloid wziął, nie wiem dlaczego, moją osóbkę na celownik. Komentarzy zamieszczać tam nie będę, poziom ich wulgarności zniechęcił mnie po pierwszym czytaniu wpisów. Jednak skoro już napisano, a jak się twierdzi, w każdej plotce.. oops.. bajce, jest jakaś część prawdy to dla przyjaciól (i nie tylko) kilka słow wyjaśnienia:
Mityczny(bajeczny, mitomański) tekst jest tu w originale do wyklikania , odniosę się co do smakowitszych, moim skromnym zdaniem, fragmentów:
Najważniejsza osoba w S.W.A.T, jedyna, której władze ufały, zawsze odpowiedzialna, zaradna, oddana służbie, Anulka Zimminy, ma bana w Second Poland!
PRAWDA: od wtorku 27.01 godzina 0:02 do czwartku 29.01 godzina 16:50 znajdowałam się na tej liscie.
Broxer Cortes, od wielu miesięcy pracuje w S.W.A.T, postawiony jeszcze wyżej niż Anulka, ma większe prawa, dłuższy staż. Powinien być zdecydowanie bardziej uprzywilejowany. Jednak nie jest. Wszystkie laury zbiera Anulka, premie, nagrody, komplementy. Jak dowiedzieliśmy się, to właśnie Cortes jest autorem spisku przeciwko Zimminy, a zrobił to z zazdrości! Pewnego dnia podczas audiencji u zwierzchników, Cortes opowiedział o niewłaściwym traktowaniu pozostałych pracowników S.W.A.T, a także rozdawanych, ze względów prywatnych, banach przez Anulkę. Wspomniał równiez o zbytnim zaangażowaniu Zimminy w konkurencyjny sim, Polską Republikę. Poza ostatnim, wszystkie zarzuty Boroxera są wyssane z palca. Co gorsze, Broxer oskarżył Anulkę o sprzedawanie pomysłów na rozwój SP innym polskim simom. Właśnie ten zarzut spowodował zbanowanie Zimminy na wszystkich simach SP. Szkoda, że nikt nie sprawdził autentyczności tych informacji. To bajka wymyślona przez Broxera Cortesa! Najsmutniejsze jest to, że od początku w intrygę wtajemniczony był Gert Daviau. Dawny przywódca S.W.A.T., obecnie tajny współpracownik SP. Dlaczego również on nie pomógł Anulce wyplątać się z fałszywcyh oskarżeń?
Nawet nie wiem z ktorej strony zacząć to komentować. Może po kolei:
- Broxer jest moim przyjacielem, co nie znaczy, że zawsze i ze wszystkim się zgadzamy. Gorzej, sama ze sobą nie zawsze i nie we wszystkim się zgadzam.
- Jakie przywileje ? Uprzywilejowanie ? Nawet nie wiem co to takiego.
- laury zbiera.. no autor miał na myśli chyba liście laurowe popularnie zwane bobkowymi ? Można je zbierać
- premie, nagrody, komplementy… – premie i nagrody ? Nie pracuje dla pieniędzy jakiekolwiek one by nie były. Więc o czym mowa ? Komplemety .. oczywiście, PRAWDA, kto śmie wątpić, że o całe lata świetlne w urodzie Broxera prześcigam ?
- Kto to jest Gert ? Aha, ten “Busy” policjant w jednym z moich wczesniejszych wpisów.
Teraz wyjaśnienie:
Powszechnie znanym faktem jest to, że ostatnio nie najlepiej było z organizacją w SP. Kilku dzieciaków wzięło sobie za cel Second Poland i coś na kszatłt zadym urządzali. S.W.A.T też był pierwszym do bicia. Z jednej strony to miłe z ich strony, że wzięli na siebie spopularyzowanie SP, z drugiej zaś jednak, wykonanie tych manifestacji często topornym warszatatem trąciło i momentami konieczne było poproszenie co bardziej zacietrzewionych gimnazjalistów o natychmiastowe i bezwzględne opuszczenie terenu.
Od pewnego czasu pracowalismy nad uproszczeniem i wyczyszczeniem niekonsekwencji organizacyjnych. W rezultacie uruchomiliśmy na forum Second Poland dział Incydent Report, w którym to dyskusje o karach i upomnieniach można toczyć. Dalszym krokiem miało być ograniczenie do niezbędnego minimum listy osób uprawnionych do usuwaniem nałożonych kar oraz wprowadzenie jednej, jasnej procedury postępowania.
Ponieważ los tych działań utknął gdzieś tam na styku SL-RL, okres ferii w gimnazjach sie zaczął i zadymiarze w niedzielę zechcieli swą obecnością SP ponownie zaszczycić, wywołując przy tym niewielkie, kilkuminutowe zamieszanie; aby jednoznaczne stanowisko właścicieli SP względem mojej osoby i działań przeze mnie zainicjowanych i podejmowanych szybko określić, to ja sama sobie bana na SP nadałam.
To, że zostało to zauważone przez właścicieli SP, że natychmiast przywołano mnie do porzadku :-D oraz, w ciagu 2 krótkich dni, nie tylko ban mi zabrano ale i przywrócono do grupy tych “uprzywilejowanych”, dając pełny kredyt zaufania i poparcie dla moich koncepcji, świadczy, moim skormnym zdaniem, o tym, że to co robiłam nie było aż tak beznadziejne. I daje mi wiarę w to, że jednak coś dla nas wszystkich można przeprowadzić.
Razem z Broxerem opracowywujemy teraz nowe zasady i podział ról w SP, mając na uwadze przede wszystkim dobro całego rejonu i ludzi tam przebywających. Wydaje nam się, że brak jakichklowiek przywilejów dla kogokolwiek, uniemożliwienie wchodzenie wzajemnie sobie w droge i przeniesienie spraw upomnień na forum publiczne, pozwoli atmosferę wokół SP i S.W.A.T oczyscić ze wszelakich pomówień i niedomówień, a i w spokojniejszej przestrzeni, łatwiej będzie organizować różne przedsięwzięcia na rzecz społeczności odwiedzającej SP.
Myślę, że te kilka słów wyjaśnienia sytuacji przyjaciołom a i wrogom, pozwoli wyrobić własne zdanie.
Moze nie powinnam pisać.. dla mnie to wielkie wydarzenie.. Wystawa malarska i to moich prac.. w Poskiej Republice.
Wcześniej WoodPaker Barbosa dogrzebal sie malunków, ktore tutaj zamieszczalam, potem wymusil na mnie adres mojej strony Intenetowej, potem kazał sobie wszystkie te obrazki załadować do SL, potem jeszcze pomarudził, aby mu ramki do obrazów dać, a potem kazał sie w wizytową sukienkę wbić – dobrze, że ostatnio schudłam, i stawić się w progach Akademii Filmowej w Polskiej Republice

O dziwo sporo ludzi sie zjawiło, podziwiało, szampana piło..komu nie zapomniałam podać.. jeżeli zapomniałam toprzepraszam, wszystkoprzez to, ze IM-ami byłam zasypana, chata musiałam pilnować a jak na złość, kotek mój uparł się aby przez cały czas wystawy spacerować pomiędzy mną a monitorami.
Sam Jego Bankowość Prezes i Mecenas J.S. raczył zawitać, obszedł szybko kąciki, wyraził swoje wzburzenie i niezadowolenie, że w rogu wisi i to w między samymi kobietami (wyraził to dosadniej), po czym zasiadł na kolankach Wooda.

Wszystkim, którzy na wystawe przybyli dziękuję serdecznie.
Wszystkim, którzy komplemantami mnie zasypywałi, dziękuję serdecznie.
Wszystkim, którzy grosika na WOŚP dołozyli, dziękuję serdecznie.
Wszystkim dziękuję. Dziękuję bardzo.
I dziękuje Woodowi, że zrobił tak wiele. Dziękuję Ci Woodzie, Mój L’Amour.


Najnowsze komentarze