You are currently browsing the tag archive for the 'spamer' tag.

Otrzymalam wiadomość.. no kilkanaście tej samej treści.. że oto w Second Poland coś się ruszyło i właśnie rozpoczynający się w Krakowie festiwal “Sacrum Profanum” będzie retransmitowany w SL.  “Wow” powiedziałam sobie. Byłam już na kilku tego typu imprezach w SL ale nigdy takiej organizowanej przez rodaków.

Zaproszenie miało treść następującą:

Dzisiaj, o godzinie 20 w specjalnej Hali Koncertowej zbudowanej nad Wyspa Startowa w Second Poland bedzie mozna wysluchac pierwszego z serii koncertow.
Festiwal potrwa od 14 do 21 wrzesnia i codziennie bedzie mozna wysluchac dwoch koncertow.
Obowiazuja stroje wieczorowe !

 

Specjalna sala koncertowa

Specjalna sala koncertowa

 No coż..  Specjalna sala i stroje wieczorowe. Aż mi się oczka zaświeciły na sama myśl o czekających mnie atrakcjach a nie z powodu goraczki. A może z obu.

Przerzuciłam błyskawicznie swoje zasoby w ciucholandi.. naprawdę, tylko 4 godziny.  Fryzjer, makijaż się w tym przypadku nie liczy. To nic w porówananiu z prędkością podróżowania, SL jest doprawdy niezastąpione pod tym względem.

Wnętrzesali koncertowej
Wnętrze sali koncertowej

 Doprawdy imponujące. Ludzie już się zaczeli schodzić, pora zająć miejsce i ustawić aparaturę przygotowywując się na ucztę.  

Na koncercie festiwalowym

Na koncercie festiwalowym

 Koncert jak zwykle zaczął się z małym opóźnieniem jednak organizatorzy zadbali o chwilę rozrywki i jak przystało na profesjonalną imprezę szampan był za darmo…

 

 

Szampanskie nastroje w oczekiwaniu na orkiestrę.

Szampanskie nastroje w oczekiwaniu na orkiestrę.

 

 Potem już tylko było lepiej.. wspaniała orkiestra, wspaniała muzyka, cudowne 40 minut wytchnienia.

A przy okazji poczytałam, co oznacza “Sacrum Profanum”, chłonąc nie tylko informacje na temat samego festiwalu.
 
Oznaczającego zarówno to, co święte, jak i to, co przeklęte.  Dwuznaczność sacrum bierze się z faktu, że zarówno święte, jak i nieczyste jest wyłączone z normalnego życia określanego jako profanum.
 
Tak sobie więc słuchałam muzyki, czytałam tą i inne definicje, a kątem oka widziałam na ekranie co dzieje się na sali koncertowej festiwalu i wychodzi na to, że nazwa i jej definicja niezwykle pasuje do toczącej się w SL akcji, jakby stworzona do tego była by precyzyjnie oddać nastrój.
 
Za scena ... Madziuna "Lol" M. entertaiment

Za sceną

 
Otóż bowiem muzykę wciaż zakłocaly niewyobrażalne ilości lol-i. Wygladam na spamera i jakoś wcale nie zaskoczona widzę w akcji Madziunie “Lol’ M. Entertaiment. Wprawdzie nieco zaniedbała była swoją fruzurkę albo może wyłysiała ale zawszeć ten milion lol-i na godzinę jest znakiem rozpoznawczym nie do podrobienia.
 No  to porozglądałam sie nieco dokladniej po sali. Oto kolaż kilkunastu złapanych co smakowitszych scenek.
 
all in one.Scenki z koncertu.

all in one.Scenki z koncertu.

 
co my tu mamy.. od lewej:
1.  Dowodztwo SWAT w własnym “ochroniarzem”. A może Pan Generał spodziewając się muzyki śmiertelnie poważnej na tym festiwalu, przezornie własnego rapera doprowadził był ?
2. Zawodnika bliżej niezindentyfikowanej drużyny chyba piłkarskiej, a może biegacz ?
3. Charakterystycznego podstarzałego punka obieżyświata.
4. Biedaka demonstrującego, że SL jednak pozwala na przywdzianie najbardziej wymyślonego średnioweiczno – arabsko – japońskiego miecza, i nieważne, że jest on większy od właściciela.
5. Parka wyrzucająca serduszka i usteczka, oczywiście niczym szczególnym nie jest , bo gdzie jak gdzie, ale na koncercie muzyki poważnej okazywanie w tak wylewny sposób swoich wirtualnych uczuć jest absolutnie niezbędne.
 
6. I na koniec.. prawy dolny róg.. no jakby tego mogło zabraknac. Osobnik postanowił nas olsnić swoją osobowością. To, że go nieco to przytłaczało, to nawet milo o nim świadczy. Właściwie to temat na osobny post.. jak ludzie olśniewają innych swą osobowością, intelektem i szacunkiem.. w SL można to zrobić dosłownie. Bowiem trudno nie zauważyć osobnika, który wdziewając 1000 KW facelight masakruje jakikolwiek obraz widziany przez innych. Jego wszak widac. Ten umieszczony na kolażu to jeden z niewielu latarnio-awatarów jakie zagościły na koncercie.
 
Słowem normalne “Profanum”. Na zaproszeniu nie było “Obowiązują stroje wieczorowe” ?. Każda widać okazja aby zabłysnąć jest dobra w myśl intelektualnych wyżyn wyrażonych bodaj przez Dodę. “Nieważne jak o mnie mówią, byle mówili” w SL realizuje się.. “Nieważne jak mnie widzą byle widzieli”.
 
A tak wspomniałam na początku, że bylam na podobnych imprezach, tyle, że organizowanych przez inne nacje, inne organizacje.. ciekawe, że tego, ani podobnego zachowania nigdy nie zaobserwowałam. Muszę widać przepisać ten post po angielsku, może inni się czegoś od nas nauczą.
 
Jutro dwa następne koncerty.. co będzie najwiekszą atrakcją oprócz wspaniałej muzyki. Oby nic.
A  w nastepną niedzielę coś absolutnie fantastycznego.. o 21 zagra  sam KRAFTWERK, no to się będzie działo.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Najnowsze komentarze

Anusisko.Z w Świeżutkie starocie
Pytanie w Świeżutkie starocie
Anusisko.Z w Świeżutkie starocie
Pytanie w Świeżutkie starocie
filczyk w Jak to z malowaniem jest …

 

grudzień 2009
P W Ś C P S N
« lip    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Archiwa

Natężenie

  • 10,039 wejść

Najczęsciej klikane

  • Brak

Najpopularniejsze wpisy